Witryna Czasopism.pl

nr 20 (102)
z dnia 22 lipca 2004
powrót do wydania bieżącego

zapraszamy | przeglądy prasy | autorzy | archiwum

WIARA W PISARSTWO

W czerwcowo-lipcowym numerze „Kultury” z pewnością znajdą coś dla siebie bywalcy galerii. Może to być na przykład artykuł o Małgorzacie Niedzielko zamieszczony w dziale plastycznym. Nietrudno zwrócić nań uwagę, gdyż odsyła do niego okładka prezentująca prace dzieci pochodzące z kolekcji Niedzielko pt. Mistrzowie i Małgorzata – portrety. Jednak prawdziwie uprzywilejowaną pozycję w numerze zajmuje literatura, jeden ze stałych działów pisma (obok plastyki, muzyki, teatru i filmu). Dzieje się tak przede wszystkim za sprawą trzech wywiadów, których bohaterami są pisarze, Krzysztof Gedroyć, Jerzy Sosnowski i Marta Fox.

Rozmowa Katarzyny Zdanowicz z poetą i prozaikiem Krzysztofem Gedroyciem przynosi rozważania na temat postaw pisarskich i czynników, które mają na nie wpływ. Autor książki Listy z dolnego miasta zalicza do nich miejsce, w którym spędza się dzieciństwo i wczesną młodość (wywiad zatytułowano U siebie, w dolnym mieście), mówi także o postaciach-operatorach, za sprawą których dokonujemy takich, a nie innych wyborów. Inaczej przebiega rozmowa z pisarzem i dziennikarzem radiowej Trójki Jerzym Sosnowskim (Literatura ma przywracać wiarę w sens). Tu uwaga pytającej Katarzyny Andrejuk wprost koncentruje się na kwestii zadań, jakie powinna sobie stawiać literatura. Autor Apokryfu Agłai ujawnia swoją niechęć do pisarstwa jako estetycznej gry. Przyznaje nawet, że jest pod tym względem staroświecki. Najważniejsze, zdaniem Sosnowskiego, jest doświadczenie egzystencjalne, co nie oznacza, że pisarz nie dostrzega roli, jaką może spełniać literatura rozrywkowa. Sosnowski pytany jest też o wpływ studiów polonistycznych na radość czytania i rolę internetu w popularyzacji literatury. Wywiad jest krótki, szkoda, gdyż odpowiadając na te i inne pytania, pisarz ciekawie opisuje wiele zjawisk. Najwięcej miejsca w numerze zajmuje rozmowa Katarzyny Zdanowicz z Martą Fox (Jak to się ma do wieczności?). Rozpoczynają ją anegdoty na temat trudnych pisarskich początków. Pisarka i poetka opowiada o swoich przygodach z literaturą i pierwszych zdobytych nagrodach. Anegdoty szybko się jednak kończą i dyskutowane są sprawy znacznie poważniejsze. Otóż z wywiadu dowiadujemy się, że Marta Fox jest autorką, której szczególnie uprzykrzyło życie zjawisko etykietowania pisarzy. Jako osoba niespokojna duchem potrafiła sobie co prawda z tym procederem radzić, ale nadal odczuwa jego fatalne skutki. To prawdziwa zmora piszących, na którą i dokonanie wolty stylistycznej nie pomaga. Jednocześnie otrzymujemy świadectwo tego, jak wielka jest siła kreacji. Fox deklaruje się bowiem w wywiadzie jako osoba, która nieustannie postrzega świat w sposób poetycki i do takiego kontaktu ze światem zachęca. Każdy, zdaniem pisarki, powinien szukać swojego wiersza, bo pośród wszystkich wierszy jest ten jeden napisany specjalnie dla nas.

Mamy więc trzy postaci, trzy sposoby uprawiania pisarstwa i – poniekąd – trzy różne sposoby przeżywania rzeczywistości. Jest jednak w tych rozmowach pewien wspólny wątek wiary w pisarstwo, wiary, która osobom właśnie wchodzącym na literacką drogę może się zapewne bardzo przydać.

Specyficznym dopełnieniem rozmów jest artykuł pod intrygującym tytułem I ty zostaniesz Nabokovem… Katarzyna Andrejuk dokonuje w nim przeglądu krajowych i zagranicznych książek traktujących o początkach sztuki pisarskiej i związanych z tym trudnościach. Z sądami zaprezentowanymi w książkach autorów niepokornych, jak Andrzej Stasiuk (Jak zostałem pisarzem) czy Henry Miller (Książki mojego życia), sąsiaduje tu wypowiedź autora bestsellerów Stephena Kinga (Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika). Ponadto przywołane są prace Izabeli Filipiak (Twórcze pisanie dla młodych panien) i Jerzego Pilcha (Szkoła pisania). Tak zróżnicowany zestaw lektur może początkującym ogląd spraw literackich nieco zaciemnić, ale nie od rzeczy jest przecież zapoznać się z przemyśleniami uznanych twórców. Każda z tych książek zawiera bowiem wiele cennych uwag i rad, które warto znać choćby po to, by móc za nie grzecznie podziękować. W naszych czasach publikowanie podręczników pisarstwa wydaje się do tego stopnia oczywiste, że – czytając artykuł uważnie i z należną tematowi powagą – można się nawet zastanawiać, jak sobie radzili wspomniani wyżej twórcy, kiedy jeszcze nie było tego typu wydawnictw. Okazuje się, że szło im całkiem nieźle. Nieoceniony jest przykład Henry’ego Millera – pisarz tak bardzo ukochał twórczość wielkich pisarzy, że z czasem sam się pomiędzy nich wpasował. Są też bardziej zaskakujące sposoby, by zostać pisarzem. Andrzej Stasiuk np. został nim mimo woli: twierdzi, że zawsze chciał być taki, jak Iggy Pop, a nie Ignacy Kraszewski.

Z przytoczonych przez Andrejuk przykładów jasno widać, że znani pisarze lubią udzielać porad młodszym autorom. Trochę szkoda, że artykuł, przynosząc wiele opinii, nie kończy się jakąś uogólniającą konkluzją. Choć, z drugiej strony, może to i dobrze. A nuż jeden z drugim początkujący pisarz stałby się za jego sprawą od razu Nabokowem! Tak mamy gąszcz sprzecznych często poglądów i nadzieję, że i dla Proustów starczy miejsca.

Grzegorz Mucha

Omawiane pisma: „Kultura”.

zobacz w najnowszym wydaniu Witryny:
KOMEDIA NIE JEST (POLSKĄ) KOBIETĄ
PASOLINI – REAKTYWACJA
PLANETA PRL
felieton__PiSarz i POeta
...O CZASOPISMACH KULTURALNYCH
O CZASOPISMACH OTWARTYCH I ZAMKNIĘTYCH, CZYLI O TYM, DLACZEGO KAPELUSZ MIAŁBY PRZERAŻAĆ
zobacz w poprzednich wydaniach Witryny:
NADAL BARDZO POTRZEBNE!
BERLIN Z KRÓLICZEJ PERSPEKTYWY
STATYSTYCZNE SPEŁNIENIE MARZEŃ

buduj Witrynę | © 2004 Fundacja Otwarty Kod Kultury | pytania? | kontakt