Witryna Czasopism.pl

nr 14 (264)
z dnia 20 grudnia 2010
powrót do wydania bieżącego

zapraszamy | wybrane artykuły | autorzy | archiwum

NOWA EUROPA ŚRODKOWO-WSCHODNIA 1918-1939

We współczesnych dyskusjach o budowaniu nowoczesnych tożsamości narodowych w Europie Środkowo-Wschodniej najczęściej podkreśla się, że powstawały one, bazując na gloryfikacji przeszłości lub tradycjonalizmie kultury ludowej, traktowanej w romantyczny sposób jako residuum narodowych tradycji. Tym samym miały charakter retrospektywny i wyrażały zasadniczą sprzeczność między odrodzeniem narodowym a wartościami epoki nowoczesnej. Kiedy po 1989 roku po raz kolejny podjęto wysiłek modernizacji regionu, uważano więc, że nie potrafi on wypracować własnych strategii reformatorskich i remedium na jego problemy powinna być akceptacja sprawdzonych wzorów zaczerpniętych z krajów zachodnich.


W kontekście tych twierdzeń nowego znaczenia nabierają badania nad regionalną historią modernizacji, pozwalające zakwestionować powyższe tezy. Szczególnie interesujący jest okres, kiedy Europa Środkowo-Wschodnia uzyskała swoją podmiotowość, po raz pierwszy od końca XVIII wieku, a więc momentu, kiedy, jak się powszechnie uważa, rozpoczęła się epoka nowoczesna. Cezurę stanowi koniec pierwszej wojny światowej i pojawienie się w regionie nowych państw, w zdecydowanej większości utworzonych po raz pierwszy w dziejach Starego Kontynentu – Czechosłowacji, Jugosławii, Łotwy, Estonii i Finlandii, oraz mających teraz nowe granice: Polski, Litwy i Węgier. Do tej grupy można także włączyć Rumunię, która powiększyła wówczas swoje terytorium, ale należy podkreślić, że polityczną niezależność odzyskała jeszcze w latach sześćdziesiątych XIX wieku.


Dla tej, stosując określenie Tomasza Masaryka, „Nowej Europy” powstanie struktur państwowych stworzyło nieznane dotąd możliwości budowy nowoczesnych tożsamości w poszczególnych krajach regionu. Modernizacja wiązała się zarówno z tworzeniem fundamentów niepodległego bytu politycznego oraz reformami gospodarczymi, jak i z przemianami w dziedzinie kultury. Oczekiwany awans cywilizacyjny miał nie tylko potwierdzić prawo nowych państw do istnienia, ale także do zajmowania eksponowanego miejsca w Europie. Jakkolwiek dialog z krajami zachodnimi miał istotne znaczenie, zamiast bezdyskusyjnie przejmować stamtąd wzorce nowoczesności, starano się wypracować oryginalne koncepcje reform, opierając się zarówno na demokratycznym nacjonalizmie, jak i na próbie pogodzenia nowoczesności z tradycyjnymi wartościami, uznawanymi przez poszczególne kultury narodowe za godne zachowania. Uważano, że tylko takie partykularne programy modernizacyjne mogły przynieść oczekiwane rezultaty, a nie dalszą marginalizację w wyniku przyjęcia zewnętrznych, nieadekwatnych lub sprzecznych z lokalnym interesem, modeli. Zmaganie się z konsekwencjami dotychczasowego zacofania i chęć szybkiego znalezienia się w centrum nowoczesności spowodowały, że trzeba było poszukiwać oryginalnych i nieznanych nigdzie indziej modernizacyjnych rozwiązań, wykorzystując w tym celu także współczesną sztukę, architekturę i wzornictwo. To one kształtowały przestrzeń publiczną i prywatną, edukując „nowego człowieka” i dostarczając mu wzorców „nowoczesnego życia”. Modernizacja oznaczała porzucenie myślenia utopijnego i zastąpienie go pragmatyczną próbą implementacji nowoczesności.


Zrealizowane modernizacyjne plany, dziejące się w „czasie przyszłym dokonanym”, przyniosły zmiany w wielu dziedzinach życia, ale ich najbardziej wyrazistym przykładem była architektura. Okres międzywojenny to gwałtowny rozwój miast, które stały się symbolami postępu i cywilizacyjnego rozkwitu „nowych państw”. Wyjątkowymi osiągnięciami mogła się pochwalić Czechosłowacja, gdzie architektura funkcjonalistyczna cieszyła się uprzywilejowanym statusem, tym bardziej że popierali ją architekci, teoretycy oraz mecenat prywatny i publiczny. Jeden z koryfeuszy międzynarodowej awangardy, Theo van Doesburg, uważał, że Czechosłowacja to modelowy „młody naród”, który nie posiadał dotąd w pełni rozwiniętej własnej kultury i dlatego bardzo szybko zaakceptował najnowsze tendencje, mając wszystko do wygrania, a niewiele do stracenia. Symbolami czechosłowackich przemian stały się rozbudowy dwóch miast, Hradca Králové i Brna. W tym pierwszym, nazywanym „Salonem Republiki”, dzięki planom urbanistycznym nakreślonym przez Josefa Gočára powstały nowe dzielnice zabudowane na początku lat dwudziestych architekturą w stylu rondokubistycznym, a w latach trzydziestych − wysokiej klasy budynkami funkcjonalistycznymi, takimi jak siedziba zarządu kolei państwowych (1929-1932) czy okręgowej administracji (1932-1936). W Brnie, które awansowało do roli ważnego ośrodka gospodarczego i kulturalnego w centrum kraju, powstało wiele spektakularnych modernistycznych gmachów publicznych, domów czy kawiarni, w tym willa Tugendhatów (1928-1930) autorstwa Ludwiga Miesa van der Rohe, o której można przeczytać w każdym podręczniku historii architektury. Na uwagę zasługiwały także całe kompleksy nowoczesnej architektury, jak modelowe osiedle funkcjonalistycznych domów (1928, proj. Bohuslav Fuchs i in.) czy centrum targowe (Josef Kalous, Jaroslav Valenta i in.) otwarte z okazji Wystawy Kultury Współczesnej także w 1928 roku.


Architektura modernistyczna odegrała istotną rolę w budowaniu tożsamości nowych państw nad Morzem Bałtyckim, przede wszystkim w Estonii. Powstające w Tallinie budynki publiczne i prywatne wille czy funkcjonalistyczna zabudowa nadmorskiego kurortu Parnawa były utożsamiane ze stylem liberalnej i niepodległościowej elity. Litwa, po utracie Wilna, rozpoczęła rozbudowę, jak określała to litewska konstytucja, „tymczasowej stolicy kraju” – Kowna, gdzie także stosowano modernistyczne formy, między innymi budując gmachy publiczne czy symbol litewskiego odrodzenia narodowego: kościół Zmartwychwstania Pańskiego (po 1928, proj. Karolis Reisonas). W stolicy Łotwy, Rydze, wyróżniała się modernistyczna dzielnica Teika.

Wiele uwagi poświęcano przebudowie stolic, stanowiących o prestiżu nowych państw. W Jugosławii dynamicznie rozwijał się Belgrad, a do dziś nad miastem górują monumentalny pałac Drukarni Państwowych (1933, 1937-1940, proj. Dragiša Brašovan) czy wieżowiec „Albania” (1938-1940, Branko Bon, Milan Grakalić i Miladin Prljević). W Budapeszcie największą z modernistycznych realizacji była budowa luksusowej dzielnicy mieszkaniowej Újlipótváros, na peszteńskim brzegu Dunaju w pobliżu Wyspy Małgorzaty, w latach 1933-1943. Wśród licznych realizacji w Pradze wyróżniało się modelowe osiedle modernistycznych domów Baba (od 1929, proj. Pavel Janák i in.) i podmiejska dzielnica Barrandov, gdzie od 1927 roku budowano miasteczko filmowe z nowoczesnymi studiami, willami aktorów i producentów oraz słynną kawiarnią (proj. Max Urban i in.). Zmieniło się oblicze Warszawy, modernistyczna zabudowa powstawała na Żoliborzu, Sadybie, Saskiej Kępie, wojenną katastrofę przetrwał wysokiej klasy zespół budynków Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego im. Józefa Piłsudskiego (1928-1930, proj. Edgar Norwerth). Warto dodać, że w ostatnich latach często zwracano uwagę, iż poza Warszawą wiele wysokiej klasy realizacji modernistycznych powstało także w województwie śląskim, od Wisły po Katowice. Na podobne docenienie czeka jednak nadal międzywojenna architektura wielu miast, nawet, wydawałoby się, tak znanych, jak Kraków czy Lwów.


Kolejne osiągnięcie stanowił rozwój prowincjonalnych regionów, będący sprawdzianem cywilizacyjnych możliwości nowych państw. W Czechosłowacji znaczące inwestycje prowadzono na terenie najuboższej prowincji kraju, Rusi Zakarpackiej, gdzie powstała nowa infrastruktura, rozbudowano najważniejsze miasta, w tym przede wszystkim jej administracyjne centrum – Użgorod. W Polsce analogiczny proces dokonywał się na terenie Centralnego Okręgu Przemysłowego, a pomnikiem awansu cywilizacyjnego tych ziem była budowa nowego miasta − Stalowej Woli. Zmieniła się także przyłączona do Rumunii dawna prowincja Imperium Rosyjskiego: Besarabia, część historycznej Mołdawii, zwłaszcza jej stolica Kiszyniów i wybrzeże Morza Czarnego. Dla Rumunów perłą w koronie była jednak przede wszystkim rozbudowa Bukaresztu, którego ludność w ciągu dwudziestu lat niepodległości wzrosła z 350 tysięcy do niemal miliona, a z uwagi na skalę i klasę powstającej tu modernistycznej architektury miasto mogło pretendować do miana jednego z najważniejszych centrów modernizmu w Europie.


Na tle wspomnianych wyżej przykładów wyróżniają się dwie modernizacyjne historie, świadczące o wielkich ambicjach i równie wielkich sukcesach, jakie mogła przynieść międzywojenna nowoczesność. W Polsce przykładem spełnionych nadziei modernizacyjnych był nowoczesny port i miasto Gdynia. W II RP Gdynia funkcjonowała jako dowód na nieograniczone możliwości stojące przed odrodzonym krajem, realizującym śmiałe projekty industrializacyjne i za pośrednictwem drogi morskiej otwartym na kontakty z całym światem. Pomnikiem nowoczesności była przede wszystkim architektura Gdyni, ale także narastające wokół miasta i portu rozmaite reformatorskie wizje, zakładające między innymi promocję modernistycznych wzorów życia prywatnego i kultury czasu wolnego, budowę zamożnej „Polski Morskiej” czy plany zdobycia zamorskich kolonii. W Czechosłowacji wyjątkowy program kompleksowej budowy nowoczesnego uniwersum stworzyła firma Bata z siedzibą w Zlínie, zajmująca się masową produkcją butów. Ekspansja firmy wykraczająca poza granice kraju pozwoliła jej na wprowadzenie unikatowego programu socjalnego dla pracowników − od budowy domów, przez zapewnianie wyżywienia i opieki lekarskiej, po wspólną rozrywkę − który mógł się wydać spełnieniem nadziei na powstanie idealnego społeczeństwa przyszłości.


W okresie międzywojennym po raz pierwszy na tak dużą skalę podjęto próbę budowy nowoczesnej tożsamości Europy Środkowo-

-Wschodniej, starając się znaleźć dla niej miejsce wśród najbardziej rozwiniętych państw, stanowiących cywilizacyjne centrum świata. Mimo iż dwudziestolecie pozostało „projektem niedokończonym”, stworzyło podstawy nowoczesnej podmiotowości zarówno całego regionu, jak i poszczególnych „nowych państw”. W ten sposób mogła się rozpocząć weryfikacja tezy o ich odwiecznym i niezmiennym zacofaniu oraz skazaniu na status półperyferyjny w ramach Starego Kontynentu. Dwudziestolecie, będące kolejnym „złotym wiekiem” nowoczesności i wiary w budowę lepszej przyszłości w oparciu o postęp technologiczny i nowe wzorce kulturowe, stwarzało wyjątkowo korzystne warunki dla podjęcia wysiłku transformacji. Dla „nowych państw” regionu wyzwaniem było uniknięcie powierzchownej modernizacji, opartej na cytowaniu wzorów niemających wiele wspólnego z miejscowymi realiami i prowadzącej do efektu symulakrum, naśladownictwa nieistniejącego oryginału nowoczesności, a nie do faktycznej zmiany. Starano się także uniknąć tzw. modernizacji wyspowej, oznaczającej reformy wybranych fragmentów życia gospodarczego bądź kulturalnego, co de facto prowadziło do potwierdzenia statusu półperyferyjnego i wzmacniało wąskie elity, korzystające z dobrodziejstw modernizacji. Modernizacja wyspowa była także na rękę przeciwnikom modernizacji, zainteresowanym trwaniem status quo na możliwie dużą skalę, oraz międzynarodowej konkurencji pragnącej podtrzymać półkolonialny status „Nowej Europy”. Zgadzając się na nowoczesność i jej ideały, uważano, że należy stworzyć takie mechanizmy transformacji, aby nie tylko nie powodować dalszej marginalizacji regionu, ale realizować własne ambicje. Modernizacja była więc jedyną odpowiedzią na pytanie o przyszłość regionu.


Nowe państwa dawały szansę na realizację planów modernizacyjnych nakreślonych przez poszczególne narody, które tym samym dążyły do zmiany swojego peryferyjnego statusu. Unikając przesadnej idealizacji międzywojennych realiów, nie sposób nie docenić ewidentnych sukcesów wielu spośród przedsięwzięć modernizacyjnych podjętych w latach 1918-1939. W Europie Środkowo-Wschodniej powstały oryginalne projekty modernizacyjne, których odpowiedników próżno szukać w centralnych ośrodkach międzywojennej nowoczesności. Ich wartością była właśnie „peryferyjność”, a więc odkrywanie nieznanych dotąd strategii modernizacyjnych wynikających z różnych inspiracji, umiejętności syntezy wielu źródeł wiedzy czy konieczności podejmowania eksperymentów. Należy także podkreślić, że wielką wagę przywiązywano do roli kultury w procesie transformacji, a artyści i architekci uzyskali nieznane dotąd możliwości tworzenia eksperymentalnych dzieł, wierzono, że to ich działalność będzie kształtować rzeczywistość w warunkach zdobytej na nowo niepodległości.

Andrzej Szczerski

Artykuł pochodzi z czasopisma „Autoportret” nr 3 (32) 2010.

zobacz w najnowszym wydaniu Witryny:
KOMEDIA NIE JEST (POLSKĄ) KOBIETĄ
PASOLINI – REAKTYWACJA
PLANETA PRL
felieton__PiSarz i POeta
...O CZASOPISMACH KULTURALNYCH
O CZASOPISMACH OTWARTYCH I ZAMKNIĘTYCH, CZYLI O TYM, DLACZEGO KAPELUSZ MIAŁBY PRZERAŻAĆ
zobacz w poprzednich wydaniach Witryny:
MITOLOGIA OBJAWIONA W TELEWIZJI
O (NIE)TRWAŁEJ ARCHITEKTURZE
Spodziewane niespodzianki

buduj Witrynę | © 2004 Fundacja Otwarty Kod Kultury | pytania? | kontakt