Witryna Czasopism.pl

Nr 31 (113)
z dnia 12 listopada 2004
powrót do wydania bieżącego

zapraszamy | przeglądy prasy | konkursy | autorzy | archiwum

W PRACOWNI JULKA

Agnieszka Kozłowska

Antonisz kręcił filmy bez kamery. Może to zakrawać na paradoks, ale artysta nie potrzebował filmowego sprzętu, żeby tworzyć animacje. Jego technika polegała na malowaniu historii bezpośrednio na taśmie filmowej. Na każdej klatce taśmy Antonisz nanosił jeden rysunek i potem powielał go na kolejnych, z odpowiednimi modyfikacjami. Eksperymentowanie było jego żywiołem.

 

JA POD NADZOREM OPIEKUNÓW

Anna Kałuża

Najnowsza „Res Publica Nowa” (nr 4/2004) proponuje blok tekstów poświęconych szacunkowi. Trochę to „ciężki” temat, może zbyt filozoficzny, za mało felietonowy, ale mnie zainteresował bardzo. Bo to, co wydawało się dosyć abstrakcyjne i wydumane – szacunek, łączony z nim prestiż, status i uznanie – jest jednak bardzo konkretne i zupełnie nieobojętne dla naszego codziennego życia.

 

DUCHOWOŚĆ SEKSU WYCHODZI Z UKRYCIA

Miłka O. Malzahn

Nie ma co kryć – współczesność nastawiona jest na szybką i przyjemną konsumpcję. Nie jest to oczywiście jedyne oblicze współczesności, za to jest ono wyjątkowo nadobne. Nie wszyscy jednak się w nie zapatrzyli, bo głód prawdziwego, szczerego przeżycia duchowego jest równie silny jak pęd ku przyjemności.

 

PRYWATNOŚĆ NA SPRZEDAŻ

Bernadetta Darska

Zepchnięcie kobiety do sfery prywatnej paradoksalnie nie spowodowało ujawnienia tajemnic owej prywatności w dziennikach i intymnych zapiskach. W tekstach tych odbija się natomiast ciągle patriarchalny język, a same teksty stają się „ekspozycją braku”.

 

DAJ SOBĄ WSTRZĄSNĄĆ (I TO ZA STOSUNKOWO NISKĄ CENĘ)

Katarzyna Wajda

Pokolenie, które niemal dziesięć lat temu zachwycało się Trainspotting, dziś, w większości robi to, przeciwko czemu buntowali się bohaterowie filmu: świetnie funkcjonuje w konsumpcyjnym społeczeństwie – bo i właściwie nie ma większego wyboru. Film Boyle’a odkryją teraz inni, pewnie młodsi. Zazdroszczę im tego pierwszego razu, gdy zobaczą na ekranie narkotykowy odlot Marka w rytmie Perfect Day. I zastanawiam się, czy w trakcie oglądania poczują, jak kiedyś ja, tęsknotę za światem, w którym jest miejsce i czas na tak bezproduktywne zajęcie jak tytułowy trainspotting

 

buduj Witrynę | © 2004 Fundacja Otwarty Kod Kultury | pytania? | kontakt