|
|
Zamknij oczy i wyobraź to sobie: litery, słowa, zdania. Zwielokrotniony tysiące, dziesiątki tysięcy razy dźwięk uderzania opuszków palców o klawiaturę komputera. Tysiące, a może setki tysięcy skupionych twarzy, oświetlonych migotaniem monitorów. Ile słów produkuje się na minutę? Skąd w ludziach potrzeba pisania? Skąd potrzeba wystawiania na widok publiczny myśli, przeżyć, marzeń, tęsknot – opowiadania o swoim życiu każdemu, kto tylko zechce o nim czytać? I skąd ochota na czytanie takich rzeczy? O co w tym wszystkim chodzi?
|
 |
|