|
|
Najnowszy numer „Dekady Literackiej” (9-10/2001) tematycznie podporządkowany został pytaniu: „Czy istnieje młoda proza?”. Nie pierwszy to periodyk, który rozważa ten problem. Można by wręcz powiedzieć, że jest to ostatnio temat dyżurny, gdyby nie wyraźna deprecjacja ukrywająca się za tym określeniem. A przecież sprawa jest całkiem poważna. W przypadku „Dekady Literackiej” znamienne jest, że prozą roczników siedemdziesiątych zajął się już nie młodoliteracki nieregularnik (czy kwartalnik), lecz nobliwy miesięcznik. To o czymś świadczy.
|
 |
|