|
|
Nie ma się co oszukiwać – najpierw ludzie rysowali, zaś zapisane słowo było potem. Nawet bardziej niż potem. Potrzeba komunikowania się poprzez obraz ma długą tradycję, której należy się szacunek, a nawet cześć. Całe pokolenia bowiem głowiły się nad tym, jak sobie uprzyjemnić życie oglądając to, co warte jest obejrzenia, jak oglądane wyeksponować i najlepiej raz na zawsze uwiecznić. Dla dobra niniejszych rozważań pozostaniemy przy wakacyjnym temacie „jak je wyeksponować” odnalezionym w wakacyjnym, sierpniowym numerze pisma „Spotkania z zabytkami” w tekście Album do przechowywania fotografii.
|
 |
|
|
|
Wojciech Młynarski opowiadał kiedyś, jak to napisał dla Kaliny Jędrusik piosenkę Z kim ci tak będzie źle jak ze mną, w której padało słowo „ścierwo”. Aktorka zrobiła mu awanturę, krzycząc, że dama takich słów nie używa i tekst trzeba zmienić. On tłumaczył, że jak dama się wścieknie, to zapomina o manierach i używa wyrażeń jeszcze gorszych. Na co Kalina zwróciła się do towarzyszącej jej Agnieszki Osieckiej, mówiąc: „No widzisz, on, kurwa, nic nie rozumie.” Ta anegdota to jedna z wielu tworzących legendę Kaliny Jędrusik, chyba dobrze charakteryzująca tę postać, będącą mieszanką zmysłowości, liryzmu, elegancji z domieszką może nie tyle wulgarności, co pikanterii. Pierwsza polska seksbomba.
|
 |
|
|
|
Najnowszy numer „Zadry” (2003, nr 2) zgrabnie łączy trwającą dyskusję na temat sytuacji kobiet w Polsce z debatą na temat wolności i cenzury w ogóle. Ta ostatnia staje się szczególnie istotna w momencie, gdy prawo zaczyna ingerować w niezależność artysty, próbując określić normy tego, co uznaje się za sztukę.
|
 |
|