|
|
Są tacy ludzie, którzy gdy słuchają muzyki - to tylko na najlepszym sprzęcie i od razu wyłapują parametry wprawnym uchem oraz przy pomocy równie sprawnych urządzeń, a w domu obowiązkowo mają kwadrofonię lub mieszkają w studio. Dźwięk ma dla nich przede wszystkim wymiar konkretu megaherców, czystości, nośności w przestrzeni, jaką dysponują itp. Dobrze, gdy zamiłowanie takie wiąże się z ich zawodem, jeśli nie – mają nieco dziwnie w życiu, tzn. kosztownie. Ale dobre hobby nie jest złe. Dla nich m.in. jest „Gazeta Muzyczna. Światło + dźwięk”. I dla tych, którzy są w ogóle ciekawi wszystkiego od podszewki.
|
 |
|