|
|
Już od pierwszych wystawień Zemsty na deskach scenicznych krytycy rozważali pytanie, czy dzieło Fredry to krytyka czasów saskich, czy też komediowa laudacja dawnej Polski. Oczywiście, jak przystało na dyskusję o wielkim dziele, nie można było na to pytanie udzielić przekonującej odpowiedzi. Niejasność w tym względzie hrabiego Fredry – zdaje się, przezeń zamierzona – była jakąś formą artystycznego, ale też zapewne i ideowego zamysłu i stąd akurat wobec sztuk Fredry wskazana jest krytyczna czujność. Dla obserwatorów zaś krytycznego „wyjaśniania” tekstu przez kolejnych jego czytelników wszelkie rozważania wokół Zemsty to interesująca lekcja tego, jak daleko może posunąć się projekcja własnych idiosynkrazji czy też sympatii krytyka.
|
 |
|